Śmierć kosmiczna cz. 3

Taki byłby z pewnością obraz zniszczenia, gdyby Ziemia w swym biegu spotkała się z jakimś ciałem twardym lub przynajmniej posiadającym względnie wysoki ciężar gatunkowy. Wiemy dziś jednakże, iż komety posiadają bardzo małą masę i ciężar właściwy, wobec czego spotkanie z kometą prawdopodobnie nie wywołałoby tak groźnych rezultatów. Posiadamy wiele danych do wniosku, iż komety składają się ze zbiorowiska drobnych meteorytów wśród rozszerzonej atmosfery gazowej, w której przeważają związki węgla. Co więcej, możemy z wielkimi prawdopodobieństwem przypuścić, iż Ziemia już w swym biegu przechodziła przez ogon komety, albo przez resztki od zniszczonej komety, co mianowicie miało miejsce w listopadzie 1872 roku i następnie w tym samym miesiącu 1885 r. Być może, iż ktokolwiek z czytelników przypomina jeszcze sobie to cudne zjawisko w mroźną noc listopadową 1872 r., które obserwowaliśmy dzieckiem niegdyś w Warszawie, gdy cały nieboskłon był jak gdyby w ogniu od niezliczonych tysięcy „gwiazd spadających”; znajdowaliśmy się wtedy wśród resztek kosmicznych komety Biela’eo jednak, jak wiadomo, bynajmniej ujemnie na bieg spraw ziemskich nie wpłynęło.

Comments
  1. Reklama

    To Cię zainteresuje:

    sesja narzeczeńska Wrocław
    sklep budowlany piaseczno
    Sklep internetowy – Meble biurowe
    sklep meblowy Białystok
    skład budowlany nadarzyn
    Słupki z taśmą odgradzającą
    sofy do gabinetu Warszawa
    spalacz dla fightera
    spalarnia zwłok lublin
    sprawdzony inhalator dla dzieci