Koniec świata u Prusa cz. 3

Poeta z zadziwiającą ścisłością matematyczną określa dane zadania. Koniec świata ma być skutkiem powszechnego potopu, jaki wywoła przejście uranolitu, równego ziemi pod względem wielkości i masy, a biegnącego z chyżością 30-tu wiorst na sekundę, to jest, z chyżością biegu ziemi naokoło słońca, przyczep uranolit ten zbliży się do ziemi w najbliższym punkcie swojego biegu, na pół odległości księżyca od ziemi. Z tych założeń, które nie mają nic nieprawdopodobnego, jeżeli przypuścimy samo zjawisko, wyprowadza poeta wszystkie szczegóły. Każdy rys obrazu jest matematycznym wnioskiem poprzedzających przesłanek.

Opowiadanie zaczyna się w początku czerwca. Wtedy po raz pierwszy astronomowie odkrywają uranolit w gwiazdozbiorze Byka, gdzie wówczas znajduje się słońce. Ponieważ samo spotkanie następuje w grudniu, uranolit zaś bieży prosto ku słońcu, więc ze względu na chyżość 30-tu wiorst, tj. około mili na sekundę, albo około 15,000 mil na godzinę, albo około 1/s miliona mil na dobę, droga przebieżona przez 200 dób od początku czerwca do połowy grudnia, wyniesie w przybliżeniu do 70-ciu milionów mil. Cyfra ta, powiększona o 20 milionów mil, taka jest bowiem odległość ziemi od słońca, da w sumie go milionów mil, to jest, odległość Jowisza, w jakiej właśnie, podług Prusa, uranolit ma się w czerwcu znajdować.

Comments
  1. Reklama

    To Cię zainteresuje:

    Wynajem kabin WC Warszawa
    wynajem samochodu gliwice
    wypożyczalnia aut bytom
    wypożyczalnia aut gliwice
    wypożyczalnia lawet bydgoszcz
    wypożyczalnia samochodów częstochowa cennik
    wypożyczalnia samochodów dostawczych lublin
    wypożyczalnie samochodów dąbrowa górnicza
    zalety suplementacji cynku
    zaproszenie ślubne warszawa